Decyzja Dyrektora WPN oznaczała bowiem całkowitą blokadę budowy nowych domów (także na uzbrojonych działkach w środku wsi), jakiejkolwiek infrastruktury – także tej potrzebnej dla rozwoju turystyki, jak np. pomostów. Mieszkańcy akceptują ochronę przyrody, ale nie rozumieją, dlaczego w granicach istniejącej wsi nie mogą niczego zbudować na swoich działkach – choćby domów dla dzieci, żeby zatrzymać ich na miejscu i żeby miejscowości się nie wyludniły. Dzięki mojej interwencji i uchyleniu decyzji Dyrektora WPN pojawiła się możliwość na rozmowy i wypracowanie kompromisu. Przyrodę trzeba chronić, ale nie można zapominać o mieszkańcach.
Fot: Spotkanie z mieszkańcami Gminy Nowinka


